Przetłumacz Stronę

Poszukaj

Informacje

Od 11.01.2006 odwiedziło mnie: 17837645 internautów

Dobre Strony

Encyklopedia Radiooperatora - sprzęt, informacje, pomoc
Start arrow Kawały arrow Faceci
Faceci
W poczekalni w szpitalu Drukuj Email
W poczekalni w szpitalu trzech gości czeka na wieści od lekarza. Nagle wychodzi lekarz i mówi do jednego:
- Urodziły się panu trojaczki.
- O... To dlatego, że moja żona czytała Trzech Muszkieterów...
Za chwilę wychodzi ponownie i mówi do drugiego:
- Urodziły się panu siedmioraczki...
- A to dlatego, że moja żona czytała siedmiu wspaniałych...
Na to trzeci mówi:
- Aha... Moja żona czytała Dywizjon 303...
 
Trzech facetów jest w szpitalu Drukuj Email
Trzech facetów jest w szpitalu i opowiadają jak się tam znaleĹşli. Mówi pierwszy:
- Przychodzę z pracy, patrzę, a żona goła leży w łóżku - to ja cap lodówkę i za okno. Ale była tak ciężka, że naderwałem sobie ścięgna.
Mówi drugi:
- Opalam się spokojnie na balkonie, a tu jakiś dureń rzuca na mnie lodówkę.
Trzeci:
- Siedzę sobie spokojnie w lodówce...
 
Ecik jest w łóżku z żoną Masztalskiego. Drukuj Email
Ecik jest w łóżku z żoną Masztalskiego. A tu nagle słychać klucz w zamku.
- O cholera, to mój mąż! - krzyczy Masztalska.
Ecik wyskakuje goły z łóżka i rzuca się po ubrania. Nie zdążył się ubrać, bo nagle do pokoju wszedł Masztalski. Widząc gołego Ecika mówi:
- Ecik, ja ciebie uważałem za kumpla. A ty z moją żoną... Teraz to cię k.*.a zabije!!!
Masztalski sięga po siekierę. Ecik ucieka na balkon. Patrzy w dół, a tam 10 pięter do ziemi! Co robić?! Nagle jakiś tajemniczy głos z nieba mówi:
- Ecik! Pierdnij najmocniej jak potrafisz. Blok się zawali, a ty spadniesz na dół bez szwanku!!!
Ecik naprężył się i pierdnął na maxa. Faktycznie blok się zaczął rozlatywać. Ecik spada w dół... Nagle czuje, że ktoś go za ramię szarpie.
- Ecik! Ecik! Nie dość, że śpicie na zebraniu to jeszcze mi tu pierdzicie!!!
 
Przychodzi załamany facet do baru Drukuj Email
Przychodzi załamany facet do baru i zamawia potrójną whisky. Barman mu nalewa i mówi:
- Panie, to jest mocny drink. Ma pan jakieś kłopoty?
Facet wypija i mówi:
- Przyszedłem do domu i zastałem żonę w łóżku z moim najlepszym przyjacielem.
- O kurde... - mówi barman - Ma pan następnego drinka na koszt firmy.
Facet wypija, a barman się go pyta:
- I co pan zrobił?
- Podszedłem do żony, popatrzyłem jej prosto w oczy, kazałem jej się spakować i wyp*.* z mojego domu.
- No, to chyba oczywiste. - mówi barman - Ale co z pańskim przyjacielem?
- Podszedłem do niego, popatrzyłem mu prosto w oczy i powiedziałem: niedobry piesek...
 
Kowalski poznaje na przyjęciu elegancką kobietę. Drukuj Email
Kowalski poznaje na przyjęciu elegancką kobietę.
- Ilekroć pan się uśmiecha - mówi do Kowalskiego - mam ochotę zaprosić pana do siebie.
- Pani mi pochlebia!
- Och, nie. Jestem dentystką.
 
Przychodzi kolega do kolegi i mówi Drukuj Email
Przychodzi kolega do kolegi i mówi:
- Jak sobie pomyślę, jakim jestem inżynierem, to aż boję się iść do lekarza.
 
Fredek leży ciężko chory. Drukuj Email
Fredek leży ciężko chory. W odwiedziny przychodzi kolega Hipek i zastaje żonę załamaną, zalaną łzami.
- Ach, panie Hipolicie, Fredek leży w agonii, doktorzy nie robią żadnej nadziei.
- Czy bardzo cierpi?
- Fizycznie nie, ale moralnie cierpi jak skazaniec. Wie, że jest ciężko chory i boi się panicznie śmierci. Pan mógłby podnieść go nieco na duchu.
- Dobrze spróbuje.
Hipek otwiera drzwi do pokoju chorego i tubalnie woła:
- Serwus, Fredek! Umrzemy sobie, co?
 
Facet złapał syfa. Drukuj Email
Facet złapał syfa. Zdarza się, ale bał się pójść do lekarza. W końcu było już tak Ĺşle, że musiał pójść. Wybrał dość dobrego specjalistę. Lekarz oglądnął i stwierdził:
- Trzeba amputować!
Facet się przestraszył i uciekł. Na drugi dzień poszedł do lepszego lekarza.
- Trzeba amputować.
Sytuacja powtarzała się jeszcze parę razy. Aż razu pewnego dowiedział się o znakomitym znachorze. Polazł do niego. Pokazał co trzeba i pyta się czy trzeba amputować. Znachor popatrzył i mówi:
- Wcale nie trzeba amputować! Proszę stanąć na krzesło, proszę zeskoczyć... Widzi pan sam odpadł!
 
Kowalski spotyka na ulicy kolegę Drukuj Email
Kowalski spotyka na ulicy kolegę ubranego w strażacki mundur.
- Skąd masz ten mundur?!
- To prezent od żony. Gdy wczoraj przyszedłem wcześniej z pracy, leżał na krześle obok łóżka!
 
W aptece młody Drukuj Email
W aptece młody mężczyzna prosi głośno o pięć prezerwatyw.
- Niech pan tak głośno nie mówi. - strofuje go farmaceutka - Przecież za panem stoją same kobiety.
Mężczyzna odwraca się i mówi:
- O cześć Ela! Dawno się nie widzieliśmy!
A do farmaceutki:
- Poproszę jeszcze jedną...
 
««  start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast.  » koniec »»

Pozycje :: 1 - 10 z 102