|
Młody agronom |
|
|
Młody agronom kazał na swoje urodziny zabić świnię. Chłop tłumaczy mu: - Niestety nie możemy zabić, bo się prosi. - Choćby się i na kolanach prosiła - macie ją zabić! |
|
Antek z sąsiadem |
|
|
Antek z sąsiadem postanowili zważyć świnię. Ponieważ nie mieli wagi ani odważników na duży kamień położyli długą deskę. Na jedną stronę deski wprowadzili zwierzę a na drugą zaczęli kłaść kamienie aż do uzyskania równowagi. Gdy im się to udało Antek rzekł zadowolony: - W porządku! Teraz tylko trzeba zgadnąć ile ważą te kamienie! |
|
Chłop wybrał się wozem |
|
|
Chłop wybrał się wozem konnym na targ. Obok wozu biegł jego pies. W pewnym momencie droga zaczęła się piąć ostro pod górę. Koń ledwo ciągnął wyładowany po brzegi wóz. Chłop, aby "zachęcić" konia do wysiłku, okładał go batem. Nagle koń stanął, odwrócił głowę i powiedział: - Jeśli jeszcze raz uderzysz mnie batem, to tak cię kopnę, że się w grobie obudzisz! - Rany boskie! - krzyczy chłop - Pierwszy raz w życiu słyszę, żeby koń gadał... Na te słowa odzywa się pies: - Ja też... |
|
Do Antka przyjechała ekipa telewizyjna |
|
|
Do Antka przyjechała ekipa telewizyjna żeby zapytać go jak doszedł do tak wysokiej wydajności mleka od krowy. - Ja tam nic nie wiem. - mówi Antek - Krowami to się moja Jaguś zajmuje. - Zawołajcie ją gospodarzu zrobimy z nią małe interview. - Jagna chodź tu. - Czego? - Panowie z TV chcą ci zrobić interwju. - Co to takiego? - Nie wiem, ale lepiej się podmyj. |
|
Program otwarcia |
|
|
Program otwarcia pewnej wystawy rolniczej przedstawiał się tak: godz. 11.00 - przyjazd nierogacizny i bydła nierogatego. godz. 12.00 - przybycie zaproszonych gości. godz. 13.00 - wspólny obiad. |
|
W wiejskiej chacie |
|
|
W wiejskiej chacie rozespany chłop mówi do żony: - Maryśka, albo żeś się odkryła, albo żeś obory nie domknęła... |
|
Antek kupuje na targu konia. |
|
|
Antek kupuje na targu konia. - Ile pan chce za niego? - Tysiąc złotych. - Przecież on jest ślepy! - Co?! Przejedź się pan nim to zobaczysz czy jest ślepy! Antek wsiada na konia i zaczyna galopować. Koń pędzi przed siebie na oślep prosto na mur z cegieł i po chwili wpada na niego kończąc w ten sposób życie. Antek wyłazi spod konia i mówi: - Mówiłem, że jest ślepy! - Może i ślepy, ale jaki odważny! |
|
«« start « poprz. 1 2 3 nast. » koniec »»
|
| Pozycje :: 21 - 27 z 27 |