Przetłumacz Stronę

Poszukaj

Informacje

Od 11.01.2006 odwiedziło mnie: 18021466 internautów

Dobre Strony

Encyklopedia Radiooperatora - sprzęt, informacje, pomoc
Start arrow Kawały arrow Kelnerzy
Kelnerzy
Kowalski w restauracji wyciąga włos z zupy. Drukuj Email
Kowalski w restauracji wyciąga włos z zupy.
Po chwili wyciąga drugi, trzeci, czwarty...
Zdenerwowany woła kelnera:
- Panie, zanieś pan tę zupę do fryzjera, trzeba ją porządnie wyczesać!
 
Kowalski i Zyga zakończyli biesiadę Drukuj Email
Kowalski i Zyga zakończyli biesiadę w restauracji, włożyli płaszcze i wyszli.
- Coś ty! Już żeś całkiem zgłupiał - karci Zyga Kowalskiego. - Czemu dałeś szatniarzowi aż sto złotych?
- A czyś ty widział, jaki on mi dał płaszcz?
 
Co wolisz, koniak czy szampan? Drukuj Email
 - Co wolisz, koniak czy szampan?
- Hm, to zależy kto będzie regulował rachunek.
 
Czy pan szanowny Drukuj Email
 - Czy pan szanowny życzy sobie piwo jasne czy ciemne?
- Ciemne. Mam żałobę.
 
W małej knajpce na południu Włoch Drukuj Email
W małej knajpce na południu Włoch gość zamawia pieczonego gołębia. Po chwili woła kelnera:
- Panie, czy ten gołąb był młody?
- Oczywiście.
- A do szkoły pan chodził?
- Oczywiście.
- To powiedz pan, co znaczy ta kartka uwiązana do nóżki: "Idę z odsieczą - Garibaldi"?
 
Gość w restauracji, Drukuj Email
Gość w restauracji, oganiając się przed muchami:
- Kelner! Daj tym muchom coś zjeść na mój rachunek!
 
Z najdroższego i najbardziej eleganckiego lokalu Drukuj Email
Z najdroższego i najbardziej eleganckiego lokalu wypada wyrzucony przez kelnerów Franek. Jakiś przechodzień pomaga mu wstać mówiąc:
- Jak oni tak mogą? Zobaczy pan, Bóg ich ukarze!
- Już ich ukarał! - odzywa się Franek, wyjmując spod marynarki dwie srebrne łyżki.


 
- Jestem zmuszony jadać w tym podłym lokalu, Drukuj Email
- Jestem zmuszony jadać w tym podłym lokalu, bo moja żona w ogóle nie chce gotować.
- To jest pan szczęśliwym człowiekiem! Ja tu jadam tylko dlatego, że moja żona uparła się, że będzie sama gotować.
 
Nowak, Franek i Kowalski wychodzą z restauracji. Drukuj Email
Nowak, Franek i Kowalski wychodzą z restauracji. Franek zatrzymuje się jeszcze przy bufecie i prosi o trzy setki. Wypijają i nagle Franek pada jak ścięty na podłogę. Kowalski patrzy na leżącego i mówi:
- Wiesz, Nowak, u Franka to mi się najbardziej podoba, że on zawsze wie, kiedy będzie miał dość.


 
- Przecież to jeden wielki skandal, Drukuj Email
- Przecież to jeden wielki skandal, a nie restauracja! Poproszę kierownika do sali!
- Kierownik wyszedł.
- Gdzie znowu wyszedł?
- Jak to gdzie? Na obiad do domu.
 
««  start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 nast.  » koniec »»

Pozycje :: 1 - 10 z 78