|
Trzech facetów.... |
|
|
|
Trzech facetów cale zycie zbieralo na wyjazd do Kenii, ale zbierali az tak, ze jedli suchy chleb popijajac woda. No i w koncu uzbierali i wyjechali. Pewnego wieczoru jeden z nich mowi: - Ej chlopaki, moze napijemy sie wodki drugi mowi: - Ok, super, a trzeci: - Kurwa ja cale zycie prawie nic nie jem, nie pije po to, zebysmy wyjechali! zbieram na to, zebym mogl sobie pozwolic na zwiedzanie, na wycieczki! a wy wydajecie na wodke? ja sie na to nie pisze! I obrazony poszedł spać. No wiec tych dwoch poszlo, kupilo 2 flaszki, nachlali sie i wrocili do domu. Rano wstaja, patrza, a nie ma trzeciego! Wychodza przed kwaterke...patrza.. a tam lezy krokodyl - gruby, ogromny, piekny krokodyl z otwarta paszcza! Patrza - a z tej paszczy wystaje glowa tego trzeciego. Stoja tacy najebani, patrzš i jeden mowi:- Patttssssszzzzz starrrryyyyyy, na wooooodke sęęępiłłłłłł, a spiwooorek toooo ma Lacosty
Nadesłał: Amores
|
|
Młody nauczyciel i stary idą razem na lekcję. |
|
|
Młody nauczyciel i stary idą razem na lekcję. Młody - stosy kserówek, teka wypchana książkami, dziennik w zębach. Stary idzie na luzaka, niesie tylko klucz od sali. Młody mówi z podziwem: - No no, po tylu latach pracy, to pan ma to wszystko w głowie? - Nie synu, w dupie...
Nadesłała: Bercia
|
|
Trzej przestępcy jadą do więzienia. |
|
|
Trzej przestępcy jadą do więzienia. Każdy z nich ma przy sobie Jedną rzecz, dzięki której będzie mieć zajęcie w więzieniu. Nagle jeden więzień pyta kolegę: - Ty, co wziąłeś ze sobą? Ten wyciąga farbki i mówi: - Będę malować, czas mi szybko zleci. A ty co wziąłeś? - Karty, mogę grać dla zabicia czasu. Trzeci przestępca siedzi cicho w kącie i uśmiecha się.. Oni do niego: - Czemu się tak podśmiewujesz? Trzeci wyciąga PUDEŁKO TAMPONÓW i mówi: - Ja mam to! - A co ty będziesz z tym robił? - pytają koledzy. Trzeci przestępca uśmiecha się i zaczyna czytać z pudełka: - Mogę jeździć konno, pływać i jeździć na rolkach...
Nadesłał: Muka
|
|
Nazywał się Fleming i był biednym szkockim farmerem. |
|
|
Nazywał się Fleming i był biednym szkockim farmerem. Pewnego dnia, gdy ciężko pracował w polu usłyszał wołanie o pomoc dobiegające z pobliskich bagien. Pobiegł tam i znalazł przestraszonego chłopca, którego uratował od śmierci. Następnego dnia przed dom farmera zajechał powóz, z którego wysiadł elegancki gentleman, który przedstawił się jako ojciec uratowanego chłopca. Powiedział do farmera, ze chce zapłacić za uratowanie syna. Farmer odrzekł, że zapłaty nie przyjmie gdyż uratował chłopca nie dla pieniędzy. W tym momencie do domu wszedł syn farmera Alexander. Czy to twój syn- zapytał genetelman. Tak to mój syn- odrzekł dumnie farmer. Mam ofertę dla ciebie. Opłacę naukę dla twojego syna tak, aby zdobył to samo wykształcenie jak mój syn. I jeśli chłopak jest taki jak jego ojciec nie zmarnuje okazji i obaj będziemy z niego dumni I tak się stało. Syn farmera ukończył najlepsze szkoły i stał się znany na całym świecie jako sir Alexander Fleming, odkrywca penicyliny. Wiele lat później ten sam chłopiec, który został uratowany z bagien zachorował na zapalenie płuc. Co uratowało jego życie Penicylina. Nazwisko chłopca: sir Winston Churchill.
Nadesłała: moniS |
|
Myśliwy |
|
|
|
Myśliwy wybrał się na biegun, aby upolować niedźwiedzia Polarnego. Po kilku godzinnym oczekiwaniu wreście pojawia się niedźwiedź. Myśliwy celuje kilka minut, po czym strzela i nie trafia. Za chwile na ramieniu czuje łapę odwraca się i widzi misia, do którego strzelał. Miś mówi:-Wiesz, my tu mamy takie zasady, że jak ktoś na nas poluje i nie trafia to my go gwałcimy. Co powiedział to zrobił. Myśliwy się wkurzył, wrócił do domu, codziennie kilka godzin trenuje strzelanie. No, ale minął rok, mysliwy znowu pojechał na Biegun, ukrył się i czeka. Po kilku minutach pojawia się ten sam niedźwiedź. Myśliwy celuje, celuje, strzelił - nie trafił. Po chwili czuje łape na ramieniu, odwraca się a tam stoi niedzwiedz, który mówi: -Wiesz stary zasady znasz, co ja ci będę tłumaczył. Myśliwy się totalnie wkurwił. Wrócił do domu i cały czas trenował. Minął rok i znowu pojechał na biegun. Zaczaił się i po kilku minutach pojawił się niedzwiedz. Myśliwy celuje, pół godziny strzela i nie trafia. Po chwili czuje łape na ramieniu, odwraca się a tam stoi niedzwiedz, który mówi: -Stary, ty tu chyba nie przyjezdzasz polować.......? |
|
Najlepsze Na Świecie Świąteczne Ciasto Owocowe |
|
|
Składniki:
- 1 kostka masła,
- 2 szklanka cukru,
- 1 łyżeczka soli
- 4 jajka
- 1 szklanka suszonych owoców,
- 1 szklanka orzechów
- sok cytrynowy
- proszek do pieczenia
- 3-4 szklanki dobrej whisky
Sposób przygotowania:
Przed rozpoczęciem mieszania składników sprawdź czy whisky jest dobrej
jakości. Dobra ... prawda? Przygotuj teraz dużą miskę, szklankę itp.
utensylia kuchenne. Sprawdź czy na pewno whisky jest taka jak trzeba
... by być tego pewnym nalej jedną szklankę i wypij tak szybko, jak to
tylko możliwe. Powtórz operację.
Przy użyciu miksera elektrycznego ubij kostkę masła na puszystą
masę, dodaj łyżeszke sukru i ubjaj dalej. W miedzyszasie zprawdź
czy wisky jest na pewno taka jak czeba. Najlepiej sklaneczke. Otfórz
druga butelkie jeźli czeba. Wszuś do mniski dwa jajki, obje szlanki z
owosami
i upijaj je mikserem. Sprawś jakoź wiski żepy pootem gośie nie mufili
sze jest trojonca. Wszuś do miszki szyśką sul jaka masz w domu czy so
tam masz szysko jedno so, f sumje fsale nie nie ma snaszenia so
fszuśisz ! Fypij skok sytrynnmowy. Fymjeszaj fszysko z oszehami i
sukrem fszystko jedno i frzudź monki ile tam masz fdomu, osmaruj piesyk
masem i wyklej siasto na plache piesyka, usaw ko na 350 stofni,
saaaamknij źwiszki.
Sprawś jakoś fiski sostanej ot pieszenia siasta i iś spaś.
|
|
Za mąż trza iść.. |
|
|
Matka do dorastającej córki:
- Córuś, za mąż trza ci iść. Jedź do miasta i poszukaj se chłopa.Tylko
pamiętaj, że ma być oszczędny, głupi i nieruszany. Córka pojechała, za
jakiś czas wraca z kandydatem na męża. Młodzi zasiedzieli się, zrobiło się
późno, postanowili przenocować. Matka posłała im w jednej izbie. Rano pyta
uśmiechniętą córkę: - No córuś, oszczędny on jest?
- Oj mamuś oszczędny. Pościeliłaś nam dwa łóżka, a on mówi, po co będziemy
dwie pościele brudzić, prześpimy się na jednym. - Oj dobrze córuś. A
głupi?
- Oj mamuś głupi. Poduszkę zamiast pod głowę, to mi pod pupę wpychał. - Oj
dobrze córuś. A nieruszany?
- Oj mamuś nieruszany. Siusiaka miał jeszcze w cylafonie. |
|
Zima |
|
|
Co się dzieje jak jest zimno?
+ 30° C
- Polacy śpią bez żadnego nakrycia.
- Amerykanie zakładają swetry.
- Mieszkańcy Miami włączają ogrzewanie.
+10° C
- Amerykanie trzęsą się z zimna.
- Włoskie samochody nie chcą zapalić.
- Można zobaczyć swój oddech.
0° C
- Woda zamarza.
- Rosjanie idą popływać.
- Francuskie samochody nie chcą zapalić.
-15° C
- Twój kot chce spać z tobą pod kołdrą.
- Politycy zaczynają rozmawiać o bezdomnych.
- Niemieckie samochody nie chcą zapalić.
- Marzymy o wyprawie na południe.
-30° C
- Rosjanie zakładają podkoszulki.
- Twój kot chce spać w twojej piżamie.
- Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby samochód zaczął funkcjonować.
-40° C
- Politycy zaczynają robić coś z bezdomnymi.
- Japońskie samochody nie chcą zapalić.
- Możemy ze swojego oddechu zbudować igloo.
- Chcemy wyruszyć na południe.
-50° C
- Za zimno, żeby myśleć
- Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby kierowca zaczął funkcjonować.
- Rosjanie zamykają okno w łazience.
-60° C
- Niedźwiedzie polarne wyruszają na południe.
- Prawnicy wkładają ręce do swoich własnych kieszeni.
|
|
Plaża |
|
|
Pyta znajomy znajomego:
-Z kim jedziesz nad morze w tym roku?
-Z żoną, dziećmi i z teściową.
-Z teściową? - pyta zdziwiony.
-A niech się franca do piachu przyzwyczaja. |
|
Płaszcz |
|
|
W przepełnionym tramwaju siedzi blady, siny wymęczony student.
Pod oczami sine cienie, przez lewa rękę przewieszony płaszcz.
Wsiada staruszka. Student ustępuje jej miejsca i łapie się uchwytu. Staruszka siada, ale zaniepokojona przygląda się studentowi:
- Przepraszam, młody człowieku! To bardzo ładnie ze zrobił mi pan
miejsce, ale pan tak blado wygląda. Może pan chory? Może... niech
lepiej pan siada. Nie jest panu słabo?
- Ależ nie, nie! Niech pani siedzi. Ja tylko, widzi pani, jadę na
egzamin, a cala noc się uczyłem bo mam średnia 4,6 i chce ja utrzymać.
- No to może da mi pan chociaż ten płaszcz do potrzymania?
- A, nie! Nie mogę! Zresztą to nie jest płaszcz. To kolega. On ma średnia 5.0. |
|