|
Dzwoni tato do córki będšcej na studiach zagranicznych... |
|
|
Dzwoni tato do córki będącej na studiach zagranicznych: - Cze córeczko, co słychać? - Zostałam prostytutkš - Co?????????????????? Jak mogłaś?...... Ty szmato, Ty k........, Ty taka i owaka... - Ależ tato! Tato: Ty wiesz ile ja mam teraz ciuchów? Mam czesne i studia opłacone już do końca. Jeżdżę jaguarem. Siostrę zapraszam do mnie na wakacje, a Wam z mamą wykupiłam miesięczne wczasy na Majorce i kupiłam na nie Omegę - już tam czeka na Was........... - Czekaj, czekaj........to mówisz, że kim zostałaś? - Prostytutką? - AAAAA, przepraszam. A ja zrozumiałem, że protestantką.
Nadesłała: Ziotka
|
|
Mały Jasio przyszedł do mamy i mówi |
|
|
|
Mały Jasio przyszedł do mamy i mówi: - Mamo, słuchaj, widziałem dzisiaj tatusia z ciocią Basią w garażu, wiesz, najpierw tatuś ją pocałował, potem ściągnął jej bluzkę, potem ona pomogła mu zdjąć spodnie, a potem... - Wystarczy, Jasiu, ta historia jest na tyle ciekawa, że chciałabym, abyś opowiedział ją również tatusiowi przy kolacji. Ciekawa jestem jego miny, kiedy to usłyszy! Przy kolacji mama prosi Jasia o opowiedzenie historii. - No więc widziałem dzisiaj tatusia z ciocią Basią w garażu, najpierw tatuś ją pocałował, potem ściągnął jej bluzkę, potem ona pomogła mu zdjąć spodnie, a potem razem zrobili to samo, co ty mamusiu zrobiłaś z wujkiem Karolem, kiedy tatuś był na ćwiczeniach w wojsku...
|
|
Kobieta urodziła chlopczyka, bardzo rudego... |
|
|
Kobieta urodziła chlopczyka, bardzo rudego. I w płacz. Lekarz z porodówki pyta, co się stało. - A bo panie doktorze, ja brunetka, mąż brunet, a dziecko sam pan widzi. Już data porodu coś się staremu nie podobała. - Niech się pani nie martwi, ja to załatwię. Podszedł doktor do męża na korytarzu i zaczyna go wypytywać. - Jak często współżyjecie? - Z pięć razy na tydzien. - Co pan tu opowiadasz, jestem lekarzem i znam się na tym. - No panie doktorze, tak z cztery razy na miesiąc. - Nie opowiadaj pan mi tu bzdur. - Przyznam się, raz na pól roku. Na to lekarz ciągnie go na porodówkę i mówi: - I patrz pan, coś pan narobił tym zardzewialym sprzętem! |
|
Starszy pan wyrywa panienke... |
|
|
Starszy pan wyrywa panienke : zapraszam cie do mojego mercedesa,kupuje koniak i malboro. Wypasionym merolem z muzyka wyjezdzaja za miasto a jest zima i okropny mróz. Pan skreca w boczna droge, panienka mysli, ze dojezdzaja do do jego posiadlosci ale nagle znajduja sie na polanie. Sniegu po kostki a pan mówi wysiadaj. Przestraszona panienka probuje protestowc cos ty. Pan wyjmuje pistolet i mówi ulep balwana i strzela.Przerazona panienka lepi balwana z kapeluszem i marchewka. Pan otula ja futrem i zawozi do swojej willi. Muzyka skóra niedzwiedzia na podlodze wytrawne alkohole i kochaja sie. Uspokojona panienka pyta sie dlaczego? Pan odpowiada. Jestem juz stary i nie wiem czy bylo ci ze mna dobrze, ale tego wieczoru nigdy nie zapomnisz.
|
|
Spotykają się dwie koleżanki... |
|
|
Spotykają się dwie koleżanki, jedna opowiada drugiej: - Wiesz, wczoraj przyszedł do nas kolega męża i posiedzieliśmy sobie trochę, była wódeczka, ogólnie wesoło. - I co dalej? - pyta koleżanka. - No cóż, wiesz jakie mamy małe mieszkanie, a kolega męża nie miał jak wrócić do domu, więc położyliśmy się razem. - Razem! I co było dalej? - No cóż, nic... Tylko w nocy zadzwonił telefon, że jest jakiś straszny pożar, a jak wiesz mój mąż jest strażakiem. Pojechał więc do pożaru. - A co na to kolega? - Obudził się oczywiście i jak tylko wyszedł mąż zaczął: "Czy mogę?" - A ty co na to? - dopytuje koleżanka. - Oczywiście mówię: nie!!! Jednak prosił i prosił, ciągle: "Proszę, pozwól mi! Czy mogę?" I w końcu się zgodziłam! - Jak to! I jak było?? - No właśnie, wiesz co świnia zrobił? - Co takiego? - Wstał i wyżarł resztę sałatki! |
|
Zatrzymuje się facet swoim nowiutkim BMW na światłach... |
|
|
Zatrzymuje się facet swoim nowiutkim BMW na światłach i widzi na krawężniku biedną, zaniedbaną dziewczynkę. Myśli sobie: pewnie głodna. Żal mu się jej zrobiło, więc pyta: - Dziewczynko, chcesz na pączka? Ona podnosi głowę i patrząc na niego mówi: - A jak to jest na pączka? |
|
Mąż i żona kładą się spać... |
|
|
Mąż i żona kładą się spać. - Dobranoc matko sześciorga dzieci - mówi mąż. Na co żona: - Dobranoc ojcze jednego. |
|
Mężczyzna wchodzi wieczorem do lokalu... |
|
|
Mężczyzna wchodzi wieczorem do lokalu. Spostrzega siedzącą przy barze atrakcyjna kobietę. Podchodzi i zagaja: - Co porabiasz, ślicznotko? Ona patrzy mu w oczy i odpowiada: - Co porabiam? Dymam, kogo popadnie. Wszystkich jak leci. Starannie, na wylot i wszędzie. W domu, w biurze, nawet tutaj. Uwielbiam dymać kogo się da. Od kiedy skończyłam nauki, nie robię nic innego. Na to on: - No proszę, coś podobnego! Bo ja też jestem prawnikiem. A pani mecenas to w której kancelarii pracuje?
|
|
Pewna kobieta, pod wpływem filmu... |
|
|
Pewna kobieta, pod wpływem filmu "Czterej pancerni i pies", napisała w ogłoszeniu matrymonialnym: "Poszukuję mężczyzny tak przystojnego jak Grigori, tak miłego jak Janek, silnego jak Gustlik, odważnego jak Tomek i wiernego jak Szarik. Po miesiącu dostała odpowiedĽ: "Droga pani, co prawda nie jestem tak przystojny jak Grigori, miły jak Janek, silny jak Gustlik, odważny jak Tomek i wierny jak Szarik, ale za to... lufę mam jak RUDY!!! |
|
Do seksuologa przychodzi para w podeszłym wieku... |
|
|
Do seksuologa przychodzi para w podeszłym wieku. - Czym mogę państwu służyć? - pyta doktor. Starszy pan mówi: - Czy pan doktor nie zechciałby popatrzeć jak odbędziemy stosunek? Doktor spogląda na nich zaskoczony, ale wyraża zgodę. Kiedy para skończyła, doktor mówi: - Nie widzę żadnej nieprawidłowości w Państwa stosunku. Para zapłaciła za wizytę 50 zł i wyszła. Identyczna sytuacja powtarzała się przez kolejne parę tygodni. Wreszcie doktor nie wytrzymał i pyta: - Co dokładnie chcecie znaleĽć? - Niczego nie chcemy znaleĽć, panie doktorze - odpowiada starszy pan - Ona jest mężatką, więc nie możemy pójść do niej. Ja jestem żonaty, więc nie możemy pójść do mnie. W Holiday Inn każą płacić 190 zł, w Hiltonie 250. U pana robimy to za 50, z czego kasa chorych zwraca mi 43... |
|