|
Jasiu pyta ojca: |
|
|
Jasiu pyta ojca: - Tato, a właściwie dlaczego ziemia się kręci? - A czy ty czasem nie widziałeś mojego koniaku?
|
|
Katechetka pyta się Jasia |
|
|
Katechetka pyta się Jasia: - Jasiu, kiedy Adam i Ewa byli w raju? - Jesienią. - A dlaczego akurat jesienią? - pyta zdziwiona katechetka. - Bo wtedy dojrzewają jabłka. |
|
Zdenerwowana matka pisze do nauczycielki |
|
|
Zdenerwowana matka pisze do nauczycielki: - "Bardzo prosimy już nigdy więcej nie bić Jasia! Bo to słabe, dobre, biedne dziecko. My sami nigdy go nie bijemy. Chyba, że w obronie własnej..." |
|
- Jasiu, wymień czterech naszych największych polityków. |
|
|
- Jasiu, wymień czterech naszych największych polityków. - Kaczyński, Marcinkiewicz, Lepperi i... Havel. - Jasiu, Havel to przecież Czech! - Nie, czterech!!
|
|
Pani kazała dzieciom przynieść do szkoły |
|
|
Pani kazała dzieciom przynieść do szkoły swoje domowe zwierzątka. Małgosia przyniosła kotka, Jadzia pieska, a Jasio przyniósł żabę. - No i co ta twoja żaba potrafi, Jasiu? - pyta pani. Jasio szturchnął żabę, a żaba na to: - Kła! Jasio jeszcze raz szturchnął żabę, ale ona znowu: - Kła! Wreszcie Jasiu się zdenerwował i uderzył pięścią o stół, a żaba na to: - Kłanta namera, tarira kłantanamera, kłanta namera tarira kłantanamera. |
|
Biskup przyjechał na wizytację do pewnej parafii |
|
|
Biskup przyjechał na wizytację do pewnej parafii. Odwiedził m.in. także szkołę specjalną. Pyta tam dzieci: - Kim chciałybyście zostać? Jedni mówią: lekarzem, inni aktorem, modelką, itd. Biskup pyta Jasia: - A ty kim byś chciał zostać? - Ja??? Biskupem oczywiście... - Ale wiesz, to trzeba do takiej specjalnej szkoły chodzić!!! - Noooo, przecież chodzę, no nie? |
|
- Jasiu - mówi tata. |
|
|
- Jasiu - mówi tata. - Chcę, żebyś wiedział, że dostałeś ode mnie takie solidne lanie, bo bardzo cię kocham! - Tatusiu, ja chyba nie zasługuję na tyle miłości... |
|
Uczniowie wchodzą do sali lekcyjnej |
|
|
Uczniowie wchodzą do sali lekcyjnej. Nagle Profesor woła: - Jaś Kowalski! Przeczytaj mi swoje zadanie domowe! Student czyta... Po pięciu minutach profesor kładzie się na wznak na podłodze. Zdziwiony Kowalski pyta: - Co Pan robi profesorze? - Zniżam się do twojego poziomu.
|
|
- Gdzie śpia wasi rodzice? |
|
|
- Gdzie śpia wasi rodzice? - pyta sie pani dzieci w szkole Na łóżku mówi Malgosia, na kanapie mówi Stas, na sofie - powiedziała Nel - A twoi Jasiu gdzie spią? - Moi to spią na linie - Jak to na linie? No bo mama, rano mówiła do taty: "Spuszczaj się szybciej, bo do roboty nie zdążysz"
|
|
Przyszedł Jasio ze szkoły i mówi do taty |
|
|
Przyszedł Jasio ze szkoły i mówi do taty: - Dostałem piątkę i w mordę! - Za co dostałeś piątkę? - Bo pani zapytała mnie ile jest 7x6, a ja powiedziałem, że to jest 42! - A za co w mordę?! - Bo pani zapytała mnie ile jest 6x7. Tu ojciec zdziwiony: - Przecież to jeden chuj! - No, też tak powiedziałem! |
|
«« start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 nast. » koniec »»
|
| Pozycje :: 1 - 10 z 63 |