Przetłumacz Stronę

Poszukaj

Informacje

Od 11.01.2006 odwiedziło mnie: 17335348 internautów

Dobre Strony

Encyklopedia Radiooperatora - sprzęt, informacje, pomoc
Start arrow Kawały arrow Wariaci
Wariaci
O 3:00 rano Drukuj Email
O 3:00 rano do szpitala psychiatrycznego dobija się gość:
- Zwariowałem zamknijcie mnie!
Dyżurny przebudza się i mówi:
- Panie nie wolno w środku nocy tak wrzeszczeć, zwariował pan?!?
 
Dwóch wariatów kąpie się nad rzeką. Drukuj Email
Dwóch wariatów kąpie się nad rzeką. Nagle jeden z nich zauważa pływające zwłoki:
- O rany trzeba mu zrobić sztuczne oddychanie!
Więc wyciągnął rurkę i wsadził ją trupowi w dupę, po chwili mówi:
- Zmęczyłem się więc teraz ty.
- Wiesz co brzydzę się tobą - odpowiedział drugi, po czym wyciągnął rurkę i wsadził drugą stroną.

 
Na wycieczkę rowerową Drukuj Email
Na wycieczkę rowerową wyruszyło dwóch wariatów. Jadą... jadą... Nagle jeden zatrzymuje się i spuszcza powietrze z kół.
- Co ty robisz? - pyta drugi.
- A siodełko było za wysoko - odpowiada tamten.
Na to ten drugi zamienia miejscami kierownicę z siodełkiem. Teraz ten co spuszczał powietrze, zdziwiony pyta się:
- A co ty wyprawiasz?
- Zawracam, z takim idiotą jak ty nie jadę dalej!
 
Uciekł głupi Drukuj Email
Uciekł głupi z domu wariatów i mówi se: "pojadę do Krakowa, tam nie nikt nie zna".
Podchodzi do kasy i mówi:
- Jeden bilet do Krakowa.
- Normalny?
- Nie, pierdolnięty.
 
Dwóch wariatów bawi się w sklep Drukuj Email
Dwóch wariatów bawi się w sklep:
- Poproszę litr chleba.
- Co ty wygadujesz? Mówi się kilogram chleba. ChodĹş zamienimy się miejscami.
- Poproszę kilogram chleba.
- A dzbanek pan ma?
 
Dwóch wariatów ucieka z domu wariatów Drukuj Email
Dwóch wariatów ucieka z domu wariatów. Jeden mówi do drugiego:
- Ja wracam po latarkę a ty przystaw drabinę do bramy.
- Dobra, tylko szybko wracaj, żeby nas nie nakryli.
Tamten wraca po chwili i pyta:
- No i co? Ustawiłeś drabinę?
- Niestety stary, nie ma do czego przystawić drabiny... brama jest otwarta.

 
Dom wariatów odwiedziła komisja Drukuj Email
Dom wariatów odwiedziła komisja. Przechodząc korytarzem zauważyli gościa, który ciągnie na sznurku szczoteczkę do zębów. Mężczyzna z komisji mówi do wariata:
- Dzień dobry, ładnego masz pieska!
- Głupi, nie widzisz, że to szczoteczka do zębów?!
Mężczyzna mówi do reszty komisji:
- O, ten jest mądry.
Po chwli gość odwraca się i mówi:
- Widzisz Azorek jak go nabraliśmy...!
 
Lekarz w szpitalu Drukuj Email
Lekarz w szpitalu psychiatrycznym bada trzech swoich pacjentów.
- Ile jest dwa razy dwa? - pyta pierwszego.
- Pięć tysięcy - pada odpowiedĹş.
- Ile jest dwa razy dwa? - pyta drugiego.
- Piątek - odpowiada chory.
- Ile jest dwa razy dwa? - pyta zupełnie zrezygnowany trzeciego pacjenta.
- Cztery.
- Świetnie! - wykrzykuje uradowany lekarz - Proszę powiedzieć, w jaki sposób uzyskał pan ten wynik?
- To proste. - odpowiada chory - Podzieliłem pięć tysięcy przez piątek.
 
Szpital psychiatryczny Drukuj Email
Szpital psychiatryczny. Ordynator oprowadza młodego psychiatrę po oddziale:
- Tutaj jest sala Napoleonów, a tutaj - mechaników samochodowych...
- A gdzie oni są? Nikogo nie widzę.
- Leżą pod łózkami i naprawiają...
 
W szpitalu psychiatrycznym Drukuj Email
W szpitalu psychiatrycznym z powodu braku miejsc lekarze postanowili wypuścić jednego z trzech pacjentów, najbardziej normalnego. Postanowili zrobić im sprawdzian. Posadzili wszystkich trzech przy pustym basenie, dali wędki i kazali łowić ryby. Po kilku godzinach podchodzą do pierwszego.
- I jak? Biorą?
- Słabo, mam kilka płotek, leszczyków...
Lekarze popatrzyli, zgodnie stwierdzili że świr i poszli do drugiego, pytając o to samo.
- O panowie ale mi się szczupak spiął na spinning! Ze 4 kilo miał!!
Lekarze ze zwątpieniem podeszli do trzeciego i spytali, czy biorą.
- Nic nie bierze. - usłyszeli.
Spojrzeli na siebie, pomyśleli, że normalny jakiś. Jednak dla pewności postanowili powtórzyć test. Po tygodniu znowu posadzili pacjentów przy basenie. Podeszli do pierwszego.
- Płotki biorą, małe leszcze też.
Podeszli do drugiego.
- Znowu mi się szczupak spiął, ale taaaaaaki był!!!
Podchodzą do trzeciego i słyszą:
- Nie, nic nie bierze.
Pewni wypuścili trzeciego pacjenta. Ten stojąc już przed bramą odwraca się i mówi do siebie:
- Debile, myśleli że im taką miejscówkę zdradzę!
 
««  start « poprz. 1 2 3 4 nast.  » koniec »»

Pozycje :: 1 - 10 z 33