|
Siedzą trzy lwy pod drzewem |
|
|
Siedzą trzy lwy pod drzewem. No i rozkminiająm, który z nich jest najbardziej leniwy. Pierwszy rzekł: - Szedłem raz ulicą patrze, a tu leży 100 tys. $ i byłem tak leniwy, iż nie chciało mi się ich podnieść, Na to odzywa się drugi: - Idę raz sobie plażą a tu opala się piękna Pamela Anderson i krzyczy do mnie: -Przeleć mnie! Byłem tak leniwy, że nie chciało mi się jej bzyknąć. Po krótkiej ciszy odzywa się trzeci lew: -Byłem raz w kinie i płakałem. -Jak to płakałeś? -Usiadłem w fotelu i z bólu zacząłem płakać bo przycisnąłem sobie jaja i nie chciało mi się wstać. |
|
Niedźwiedź mówi |
|
|
Niedźwiedź mówi: - Jak ja zaryczę to wszystkie zwierzęta w lesie uciekają. Na to lew: - Jak ja zaryczę to wszystkie zwierzęta ze stepu uciekają. Na to kurczak - A jak ja kichnę to cały świat robi w gacie. |
|
Niedźwiedź szaleje w lesie... |
|
|
Niedźwiedź szaleje w lesie... strasznie podniecony, wszystko co się rusza ma zamiar grzmocić. Wiewiórka schodzi sobie z drzewa, ten dopada do niej, łapie ją za szyję i dawaj, ale to mu nie wystarcza... zza krzaków wychyla się lisica, dopada do niej i zaczyna gwałcić. W pewnym momencie lisica krzyczy "och niedźwiedziu, jaki z ciebie wspaniały kochanek, jakiego masz ogromnego i owłosionego ptaka!"... niedźwiedź robi głupią minę i myśli: - O kurwa! Nie zdjąłem wiewiórki!
|
|
Idzie zajączek z niedźwiedźiem przez las i spotykają dżina |
|
|
Idzie zajączek z niedźwiedźiem przez las i spotykają dżina. Miał on dobry dzień, więc podarowal im po trzy życzenia. Pierwszy niedźwiedz. - Chciałbym żeby w całym lesie były same niedźwiedzice. I tak się stało. Zajączek - Chciałbym mieć motorek. Niedźwiedź - Chciałbym żeby w całym państwie były same niedźwiedzice. Zajączek - Chciałbym mieć kask. Niedźwiedź - Chciałbym żeby na całym świecie były same niedźwiedzice. Zajączek - Chciałbym żeby niedźwiedź był pedalem - i odjechał.
|
|
Przychodzi zajączek do lisicy. |
|
|
Przychodzi zajączek do lisicy. - Lisico chcesz zarobic 100$? - Chcę. - To daj mi całusa. Lisica mysli "lisa nie ma w domu a 100$ piechotą nie chodzi". Dała więc zającowi całusa. A zając: - Chcesz zarobić jeszcze 100$? - Chcę. - To się rozbierz. Lisica się rozebrala. A zając: - A jeszcze 100$ to chcesz? - Chcę. - No to chodz wykręcimy numerek! No i wykręcili taki numer że aż zając się spocił. Gdy skonczyli zając się ubrał i poszedł do domu. Po jakimś czasie do domu lisicy wpada jej mąż i pyta: - Był zając? - No by by by był - mówi lisica przerażona. - A oddał 300$?? |
|
Przychodzi zajączek do burdelu i pyta: - Niedzwiedzica jest |
|
|
Przychodzi zajączek do burdelu i pyta: - Niedzwiedzica jest? - Nie ma. - A wilczyca jest? - Nie ma. - To moze chciaz lisica jest? - Nie ma. - A która jest? - Jest pytonica. - No dobra, moze być. Poszedł zając na górę, ale gdy tylko wszedł do pokoju pytonica go połknęła. Ale zaczyna się zastanawiać: - Zaraz... śniadanie jadłam, obiad też już był, a do kolacji jeszcze 3 godziny, więc to pewnie klient... I wypluła zająca. Na to zając, doprowadzając futerko do ładu: - Jak bierzesz do buzi, to mogłabyś uważać!
|
|
Z pamiętnika tresera |
|
|
Z pamiętnika tresera: - Dzień pierwszy. Pies nasikał na dywan. Wsadziłem mu pysk w kałużę i wyrzuciłem przez okno. - Dzień drugi. Pies nasikał na dywan. Wsadziłem mu pysk w kałużę i wyrzuciłem przez okno. - Dzień trzeci. Pies nasikał na dywan. Wsadziłem mu pysk w kałużę i wyrzuciłem przez okno. - Dzień czwarty. Pies nasikał na dywan, wsadził pysk w kałużę i wyskoczył przez okno. |
|
Lata Zajączek po lesie i podśpiewuje |
|
|
Lata Zajączek po lesie i podśpiewuje: "...Wyjebałm Lwicę, wyjebałem Lwicę, wyjebałem Lwicę..." Na to inne zwierzęta mówią mu: "Słuchaj Zając, Lwica to dziewczyna Króla Lwa, nie krzycz tak, bo usłyszy..." Ale Zając nie słuchał dobrych rad innych zwierząt, tylko podśpiewywał dalej i latał jak opętany po lesie. Oczywiście natknął się na Króla Lwa, który usłyszał jego śpiew i wkurwił się niepomiernie. "Ja ci dam mały gnojku. Moją Panią obrażasz. Jak mogłeś (o ile to prawda) przyprawić mi rogi ?!!!" I goni Zająca po lesie... Zając ucieka co sił w nogach. Ledwo co mu się udaje, przeskakuje w ostatniej chwili przez drzewo o dwóch konarach w kształcie litery "V". Lew większy, przeskakuje za nim i klinuje się między konarami swoimi szerokimi biodrami... Zając zatrzymuje się, wraca, obchodzi konar z zaklinowanym Królem Lwem od tyłu, zdejmuje spodnie, zakłada prezerwatywę i mówi: "No kurwa, w ten numer to chyba mi już nikt nie uwierzy..."
|
|
Król lew zorgranizował spotkanie dla zwierząt z lasu |
|
|
Król lew zorgranizował spotkanie dla zwierząt z lasu. Mówi do nich: "zebraliśmy się tu po to". A żaba: "zebraliśmy się tu po to". Lew: "aby omówić ważne sprawy". Żaba: "Aby omówić ważne sprawy". Lew: "Tak więc". Żaba: "tak więc". Król lew się wkurzył i mówi: "nie będę prowadził dłużej tego spotkania jeżeli ten wstrętny, zielony gad, z wyłupiastymi oczami się stąd nie wyniesie", a żaba na to: "Krokodyl spierdalaj".
|
|
Do baru wchodzi niepozorny mężczyzna |
|
|
Do baru wchodzi niepozorny mężczyzna - Przepraszam... czyj był ten rotwailer przed barem... - Mój! - podnosi się potężny brodacz - Ale jak to "był"? - Bo mój jamnik go zabił... - Co ty gadasz!? Jamnik mojego rotwailera? Jak!!? - No... W gardle mu stanął...
|
|
«« start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 nast. » koniec »»
|
| Pozycje :: 1 - 10 z 86 |