Przetłumacz Stronę

Poszukaj

Informacje

Od 11.01.2006 odwiedziło mnie: 17769234 internautów

Dobre Strony

Encyklopedia Radiooperatora - sprzęt, informacje, pomoc
Start arrow Psychotesty arrow Kabriolet
Kabriolet Drukuj Email
Jedziesz samotnie samochodem nocą w burzy. Mijasz przystanek autobusowy i widzisz troje ludzi oczekujących na autobus:
1. Staruszke, która wygląda, jakby właśnie umierała,
2. Twojego dobrego przyjaciela, który kiedyś uratował Ci życie,
3. Cudownś kobiete (lub faceta), dokładnie taką o jakiej zawsze marzyłeś.

Komu z nich zaproponowałbyś podwiezienie, zakładając, że masz tylko jedno wolne miejsce w samochodzie (powiedzmy, że jedziesz małym kabrioletem)?

Pomyśl chwilke, zanim przewiniesz dalej!









































Ten problem moralno-etyczny został kiedyś wykorzystany w pewnej firmie, testach dotyczących podjecia pracy.

Możesz zabrać umierającą staruszke i uratować jej życie.

Możesz zabrać przyjaciela i zrewanżować mu się za uratowanie Ci życia.

Jednak wówczas może się okazać, że już nigdy nie spotkasz swojej wymarzonej miłości...

Kandydat, którego przyjęto do pracy (jedyny z ponad 200 zgłaszających się) nie miał wątpliwości, gdy udzielał odpowiedzi:

- Kogo bym zabrał? To proste. Dałbym kluczyki swojemu przyjacielowi z prośbą, by zabrał staruszkę jak najszybciej do szpitala. Sam zaś zostałbym na przystanku i wspólnie z kobietą z mych marzen zaczekałbym na autobus...

Morał: nie myśl schematycznie!

PS

A tu komentarz jednego gościa:

To jest głupie rozwiązanie

- tracisz auto bo koleś pojedzie nim na dupy (zawsze się tak robi z cudzymi małymi kabrioletami) i pewnie je rozdupcy na jakimś drzewie (patrz przykład Boćka)
- tracisz kumpla bo ci rozdupcył auto
- panna wsiada zaraz do auta jakiegoś leszcza, który jechał zaraz za tobą i oczywiści też się zatrzymał jak zobaczył że macha fajna dupa.
- zostajesz jak ten ciul sam na deszczu, czekasz na autobus i będziesz miał wiele szczęścia jak nie dostaniesz zapalenia płuc lub jak ci nikt nie wkraciastyi(bo to przecież w lesie)
Ja gościa który tak odpowiedział nie zatrudniłbym nawet jako kierowcy tego autobusu.
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »